Oskarżony o zabójstwo fotoreportera

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia – Krzyki Zachód skierowała do Sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm studentom jednej z wrocławskich uczelni - 26-letniemu Piotrowi R. oraz 26-letniemu Michałowi G. Piotr R. oskarżony został o zabójstwo, natomiast Michał  G. o nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu.

W dniu 16  maja 2017 roku Piotr R. i Michał G. spotkali się na uczelni, a następnie udali się do mieszkania Piotra R., gdzie obaj pili piwo oraz głośno słuchali muzyki.

Około godziny 22.00 ze swojego mieszkania w tym samym budynku wyszedł Ryszard P. Na dole, za pomocą domofonu dzwonił do mieszkania podejrzanych. Piotr R.  i Michał G. wyszli wtedy przed budynek, gdzie spotkali się z pokrzywdzonym. Pomiędzy Ryszardem P. a Piotrem R. doszło do wymiany zdań i obaj mężczyźni podeszli do siebie. Wtedy Piotr R. wyciągnął z kieszeni spodni dwa noże, a następnie jeden skierował ostrzem w stronę klatki piersiowej Ryszarda P. w okolicy serca, a drugi również ostrzem, w okolice głowy. W pewnym momencie Piotr R. wbił trzymany w prawej ręce nóż w klatkę piersiową Ryszarda P. Następnie wyjął nóż z rany i wraz z drugim nożem schował do kieszeni spodni. W tym czasie pokrzywdzony przewrócił się i zaczął wzywać pomocy oraz krzyczeć, że ugodzono go nożem.

Mimo próśb pokrzywdzonego ani Piotr R. ani Michał G. nie udzielili mu pomocy. Wręcz przeciwnie. Mimo, że widzieli ranę na ciele Ryszarda P. oraz ślady krwi na jego ciele i nożu, oddalili się z miejsca zdarzenia i udali się do sklepu, gdzie kupili piwo, które następnie spożywali przyglądając się temu co się dzieje na miejscu zdarzenia z dalszej odległości.

W tym samym czasie, gdy oskarżeni kupowali piwo, partnerka pokrzywdzonego oraz sąsiedzi słysząc jego wołania wybiegli z budynku i rozpoczęli działania zmierzające do ratowania mu życia. Pomimo akcji reanimacyjnej pokrzywdzony zmarł.

W toku śledztwa Piotr R. nie przyznał  się do popełnienia zarzucanego mu czynu – zabójstwa. Wyjaśnił, że pokrzywdzony sam  wszedł na ostrze noża.

Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, kara 25 lat pozbawienia wolności lub  kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Z kolei Michał G. przyznał się do nieudzielenia pomocy. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu

Małgorzata Klaus